Larache – portowo

Dzieciom najbardziej podoba się w porcie. Są tu statki różnych rozmiarów, w większości łodzie rybackie:

Ryby lądują na brzegu, sieci są naprawiane i zwijane z powrotem.

Nie tylko ryby można wyłowić. Może langustę?

A tu pełen repertuar kulinarny:

Kupujemy kilogram owoców morza – dzieciom najbardziej smakują krewetki, nam ośmiornice – zabieramy do pobliskiej knajpki gdzie całość jest przygotowywana do konsumpcji:

A na deser truskawki. Kupujemy tu już drugi raz i sprzedawca samoczynnie udziela nam rabatu.

Podobnie w hotelu. Pierwsza noc 120 MAD, przy płaceniu za drugą właściciel machnął ręką na 20 MAD. Nie turystyczne Maroko.

Jedna odpowiedź

  1. No nie wierzę, byliście w tym samym czasie w Chefchauen co my :) znowu przecinają nam się trasy podróży, jak 2 lata temu w Malezji.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 109 other followers