Myślenice zapraszają

Zapraszam i ja. Wernisaż:

zaproszenie-myslenice

Wystawa czynna do 8 grudnia.

5. Bardaf International Exhibition

Świetne wieści ze Słowacji. Otrzymałam 9 akceptacji w tym następujące nagrody i wyróżnienia:

Gdzie spaliśmy – Chiny

Shanghaj
Genting Star Shanghai – najtańszy pokój dwuosobowy na booking.com. Kosztował 129 RMB. Za pierwszym razem spaliśmy w pokoju bez okna, za drugim z oknem, choć rezerwacja była na pokój bez. Czysto, miło jak na zdjęciu, w okolicy dużo restauracji (szczególnie polecamy drugą w linii kulinarnej na drodze do metra, pierwsza to jakiś fast food, a w drugiej serwują dania podgrzewane na palnikach na stole), kiepsko działa internet, a pokoje są bardzo małe. W miarę dobry dojazd do centrum. Trochę było nam ciasno na tym jednym łóżku.

dscf1187

Bliżej lotniska spaliśmy w 8 Super Hotel, zarezerwowanym przez ctrip. W cenie darmowy dojazd busem na lotnisko (busy jeżdżą do południa co pół godziny). Można tam dojechać komunikacją publiczną – metro i dalej autobusem nr 3 (za 2 rmb), wysiada się za skrzyżowaniem z którego już widać hotel. Przyzwoite warunki, w okolicy parę knajpek i marnych sklepików. W sam raz aby przyjechać wieczorem i wylecieć rano. Obsługa nie mówi po angielsku ale radzi sobie z translatorem – choć 40 minut szukali naszej rezerwacji. Cena całkiem całkiem – duży pokój z dwoma łóżkami kosztował nas – 160 rmb. z czego 60 rmb zapłaciliśmy e-pieniędzmi uzbieranymi za zakup biletów na pociąg przez ctrip.

joanna_mrowka_dscf1486

Chengdu

Spaliśmy w dwuosobowym pokoju w Mix hostel, klima, łazienki na zewnątrz (wieczorem kolejka do prysznica), pseudośniadanie w cenie (tosty plus woda z dwoma liśćmi herbaty). Obsługa bardzo pomocna, mówi po angielsku. W hostelu śmierdzi indyjskimi kadzidełkami. Jest możliwość zrobienia prania – jeden wsad do 3 kg kosztuje 15 rmb. Rezerwowaliśmy przez booking płacąc ok. 106 rmb za noc. W miarę blisko do metra, skąd przystanek dalej jest jedna ze stacji kolejowych. Aby dobrze zjeść wieczorem warto iść na północ ulicą North St. i w pewnym momencie  (przed dworcem) w prawo jest uliczka pełna jadłodajni.

DSCF1208

Kangding

To był pierwszy nocleg szukany z marszu, ponadto po 11 h podróży autobusem, już po 21. Idąc za jakimiś turystami trafiliśmy do młodzieżowego hostelu Konka tuż przy dworcu, wejście blisko od rzeki. Bardzo fajny, górski klimat, ale pokój dwusobowy z łazienką kosztował aż 150 rmb. Internet tylko przy recepcji.

dscf1228

Po dwóch nocach stwierdziliśmy zdecydowanie, że czas na tańszy nocleg i parę drzwi dalej (należy z młodzieżowego hostelu wyjść nie na rzekę ale na wewnętrzną ulicę pełną hoteli, kierować się w prawo i po lewej po schodkach zaraz się znajdzie) znaleźliśmy taki hotel. Warunki nawet lepsze (tv plus net w pokoju), a cena 100 rmb.

DSCF1229

Przy kolejnej wizycie niestety nie było wolnych pokojów i właścicielka (nie mówią tam po angielsku ale da radę się skomunikować) zaprowadziła nas jeszcze bliżej bliżej dworca (też w tej wewnętrznej uliczce, za wyjazdem z podwórka) do innego hotelu, gdzie też spaliśmy za 100 rmb, ale pokój był dość ciemny. Za ładniejszy chcieli 120 rmb. Łazienka w środku, net również.

160802_Joanna_Mrowka_DSCF1363

Xinduqiao

Znów szukaliśmy, przy głównej ulicy kupując szaszłyki pokazaliśmy na migi czego nam trzeba. I już parę budynków dalej spaliśmy w Best Traders Hotel. Cenę udało mi się stargować na 80 rmb. Internet, elektryczne koce, łazienka.

DSCF1238

Tagong

W Tagongu baza noclegowa jest niewielka. Po oglądnięciu jednego z hoteli zatrzymaliśmy się w drugim, o bardziej tybetańskim klimacie – Jya Drolma and Gayla’s Guesthouse. Właściciele, mimo że nie mówią po angielsku wiele są bardzo sympatyczni i pomocni. Pani zaprowadziła nas do lekarza i używając języka migowego udało nam się z nim skomunikować przy jej pomocy. Net bywał na dole. Ubikacje są dwie na cały budynek, jedna w łazience. Bywa tłoczno wieczorem przy dużym obłożeniu. Cena 80 rmb.

Joanna_Mrowka_DSCF1243

Garze

Dotarliśmy po zmroku i pierwsza napotkana kobieta która zagadnęła nas czy nie szukamy noclegu zaprowadziła nas do hotelu. Niby miał wszystko co trzeba, ale nie był pierwszej czystości. Spaliśmy jedną noc więc nie kombinowaliśmy. Chwilę później ktoś dobijał się do naszych drzwi. Okazało się, że to dwie mniszki miały ochotę wykąpać się w naszej łazience.

2016_0718_16304100

Za drugim razem, spaliśmy w lepszym miejscu, jakieś dwa budynki dalej – 80 rmb.

joanna_mrowka_dsc_0001_16

Rodzinnie prowadzony hotel, przede wszystkim nowy i czysty. Internet, tv, łazienka, czajnik, za kolejnym razem dostaliśmy już pokój trzyosobowy w cenie dwu. Wieczorem dostawaliśmy jeszcze miskę owoców. Można było też pożyczyć suszarkę do włosów. Aby tam trafić należy z dworca minibusów wyjść na główną ulicę i przekroczyć najbliższe skrzyżowanie po przekątnej idąc w dół. Potem skręcamy w pierwszą ulicę w prawo i mam oba hotele. Ten lepszy jest dalej – na parterze jest parking.

160724_Joanna_Mrowka_DSCF1340

Yarchen Gar

Najlepszy hotel w wiosce. Tuż przy wjeździe. Pokój kosztował 120 rmb. Nie miał łazienki. Wc wspólne na korytarzu. Dostęp do dwóch umywalek i misek do mycia się. Ciepła woda tylko z termosu. Internetu, tv brak. Na dole hotelu restauracja. Jedna z nielicznych. Menu wegetariańskie wszędzie. Nie wyszukane. W hotelu były też jedynki z łazienką, w cenie wyższej od naszej dwójki (też bez ciepłej wody).

joanna_mrowka_dscf1289

Klasztor przy ciepłych źródłach – Rongpatsa

Płaciliśmy za pokój z czterema łóżkami 80 rmb. Wc niedaleko. Kąpiel w źródle. Mnisi dostarczali nam wrzątek w termosie. Usmażyli zebrane grzyby. Za drugim razem kazali sobie usmażyć samemu. Była możliwość jedzenia z nimi posiłków, ale mieliśmy trochę zapasów z miasta. Przy źródle działa mały sklepik z podstawowymi artykułami m.in. zupy chińskie i piwo. Tak samo jak przy głównej drodze (tam też jest jakaś podstawowa jadłodajnia). Dojechać można tam autobusem miejskim.

joanna_mrowka_dscf1347

Litang

Miał być tłok na festiwal więc zrobiliśmy rezerwację. Niedaleko od dworca i postoju minibusów Peace Guesthouse. Ładny duży pokój kosztował nas 120 rmb. Net, koce elektryczne, tv. Tylko wc się zatykało, ale to pewnie kwestia pokoju. Właściciel mówi po angielsku. Jego siostra nie, ale bardzo sympatyczna.

joanna_mrowka_dscf1355

Jiaje

Tu wybraliśmy polecany przez LP nocleg u Liangke Shu (wymieniony w LP). Za pokój z łazienką i jedzeniem (kolacja i śniadanie) zapłaciliśmy 200 rmb. Kolacja była całkiem, całkiem, śniadanie dość skromne. W okolicy pełno drzew owocowych – jabłka, gruszki, orzechy włoskie.

160803_Joanna_Mrowka_DSCF1364

Danba

W centrum, hostel młodzieżowy Zhaxi Zhuokang Backpackers. Obsługa sympatyczna i mówi po angielsku. Pomoże zamówić taxi na dworzec czy wynająć minibusa na wycieczkę do Zhonglu. Pokój z łazienką 80 rmb, bez można taniej. W pobliżu (w stronę przeciwną niż dworzec) sporo jadłodajni.

joanna_mrowka_dscf1365

Maerkang

Z dworca autobusowego należy dojechać do miasta autobusem miejskim. Tam długo szukaliśmy noclegu. Albo było drogo, albo zajętę (i wyglądało dość podejrzanie – np. pokoje w jakimś mieszkaniu). W końcu udało się. Klitka przy głównej ulicy kosztowała 120 rmb, łazienka była mikroskopijna i mało aromatyczna, ale na jedną noc stykło. Należy iść ulicą wzdłuż rzeki na północ i wąskie schody do góry prowadzą do hotelu, jeszcze przed wielkimi śmietnikami (to się może zmienić) jak i przed targiem (powinno być po staremu).

160806_Joanna_Mrowka_DSCF1374

Aba

Świetny hotel na przeciwko dworca autobusowego, szerokie wejście przez inny budynek, blisko stacji benzynowej.Stargowany do 80 rmb (Czesi płacili 120 rmb śpiąc piętro niżej). Duży pokój z ładnym widokiem. Wszystko co trzeba plus sprzątanie każdego dnia.

160807_Joanna_Mrowka_DSCF1377

Zoige

Spaliśmy za 80 rmb. Niedaleko dworca, trafiliśmy dzięki naganiaczowi. Nie wielki pokój z oknem (mieli też bez) tv, net, jest gdzie powiesić pranie, łazienka. Wychodząc z dworca należy iść główną ulicą w prawo i skręcić w pierwszą dużą ulicę w prawo, hotel będzie po lewej. Nazwy nie znamy, ale jest tam kilka. Ten nasz miał dużą mapę na parterze koło recepcji.

joanna_mrowka_dscf1411

Langmusi

Bardzo turystyczne miejsce z wysokimi cenami noclegów. Po długich poszukiwaniach zatrzymaliśmy się w hotel Zang Xiang w pobliżu Kerti Gompa płacąc 120 rmb. Pokój nie za duży, ale miał wszystko co potrzeba. Na budynku w którym jest hotel (na parterze jest sklep) znajdował się drogowskaz do innego: joanna_mrowka_dscf1430

joanna_mrowka_dscf1413

Songpan

Zaczepieni na dworcu autobusowym zostaliśmy zaproszeni do Emma Guesthouse prowadzonego zdecydowanie pod turystów. Byłam twarda w negocjacjach i płaciliśmy 80 rmb (co wychodziło lepiej niż dwa miejsca w dormitorium). W pokoju w porządku, fajne miejsca w ogródku, jest gdzie powiesić pranie. Właścicielka prowadzi też restauracje (pizza malutka i droga, chińskie dania zdecydowanie korzystniejsze) i świetnie mówi po angielsku.

160817_Joanna_Mrowka_DSCF1448

Maoxian

Miejscowość o której nie mówią przewodniki. Po wyjściu na dół z dworca, pierwsze co wyglądało na hotel (jedyne napisy po angielsku to wifi). 80 rmb. Potem okazało się, że nasz przybytek zamiast okna ma tylko małą dziurkę wyciętą w szybie więc było gorąco. Inne pokoje w tym hotelu nie miały przeważnie okien.

160820_Joanna_Mrowka_DSCF1452

Emei Shan

 Emeshan Moon Bay Hotel. Full wypas. Zarezerwowany przez booking pokój rodzinny – duże łóżko i mniejsze (też duże). 88 rmb. Obok słynny Teddy Bear gdzie taki pokój kosztował 3 x drożej. Klima, tv, net, przestrzeń, widok z okna (za drugim razem bez widoku). Zostawiliśmy bagaże w przechowalni idąc w góry. Po angielsku obsługa nie mówiła. To nasz numer jeden z całego wyjazdu.

160821_Joanna_Mrowka_DSCF1453

Klasztor Xianfeng 

Noc w górach zastała nas w Xianfeng Temple. Kazano nam tu zapłacić za 3 osoby (choć chcieliśmy mieć dwa łóżka) w czteroosobowym dormitorium (3 x 90 rmb). Zapachu nie widać, ale można się domyślić. Stęchlizna, nie zmieniana pościel, wc na zewnątrz. Klucza do pokoju nam nie dano, mimo że byliśmy jedynymi gośćmi. Inne pokoje wyglądały ciut lepiej. Chyba nas nie polubili bo obstawaliśmy przy wynajmie dwóch łóżek. Kolejny klasztor (ceny zdecydowanie bardziej ludzkie) był niestety 2 h drogi, a my już ledwo dychaliśmy i zapadał zmrok. Zwycięzca w kategorii Syf Wyjazdu.

160822_Joanna_Mrowka_DSCF1454

100 rmb to jakieś 60 pln (w czasie naszej podróży).

2nd Wojnicz International Salon of Photography 2016

Z przyjemnością informuję, że 5 moich fotografii zostało zaakceptowanych w powyższym konkursie,  w tym praca „Together” otrzymała brązowy medal PSA, a praca „Jump” niebieską wstążkę FIAP.

Pozostałe zaakceptowane prace:

 

 

Andrzej

[*]
joanna_mrowka_2012_dsc_2236

Czarny protest

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Czarny poniedzialek w Krakowie

Wielki Konkurs Fotograficzny NG

Z przyjemnością informuję, że ponownie zostałam laureatką 12. Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic Polska.

Fotografia:

.

otrzymała wyróżnienie w kategorii „Ludzie”.

Wczorajsza gala:

14455997_1566682473357534_142827634_o

fot. Daniel Frymark – dziękuję za zdjęcie i gratuluję wyróżnienia.

14439002_1566701540022294_443894840_o

 

 

%d bloggers like this: