W piekarni

Przed chwilą na ulicy:

– Dzień Dobry, ja byłam z Panią w Maroku. – zagadnęła pani, zapewne z wnuczką w wózku.

-Tak? – Zwątpiłam lekko. Starość nie radość, ale żeby aż tak źle?

– Znaczy na pokazie byłam.

(Uff)

Reklamy

One thought on “W piekarni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: