Do Bandarawela

Przyjechaliśmy do Hambantoty aby sfotografować wydobycie soli. Jednakże po raz drugi (za pierwszym razem w Puttalam) nie pozwolono mi fotografować. „Takie mamy zasady”

Joanna Mrowka_DSC_9226

Niby było sympatycznie w okolicy, pomijając stada psów na plaży (rankiem było ich w kupie 22), ale nie lubimy noclegowni, w których coś zjada nasze mydło.

Joanna Mrowka_DSC_9229

Tak więc ruszyliśmy dalej. Po dwóch autobusach i przeszło 4 h jazdy mieliśmy już dość i zatrzymaliśmy się w Bandarawela. Tym razem nasz nocleg przekroczył planowany budżet i zamiast 1000 Rs zapłaciliśmy 1250 Rs:

Joanna Mrowka_DSC_9242

Samo miasto nas nie zachwyciło. Duże, targowe, jedzenie kiepskie. Na pocieszenie dokupiliśmy herbaty, która była tu najtańsza z wszelkich odwiedzanych wcześniej miejsc ( 700 Rs za kg OP).

Joanna Mrowka_DSC_9243

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: